
Ostatnio wraz z moim mężem byliśmy odwiedzić pradziadków naszej Kropki, a że Kropka uwielbia jazdę tramwajem takim też pojechaliśmy niedzielnym popołudniem.
Tata Kropki siedział z nią na miejscu siedzącym a na jednym z kolejnych przystanków wsiadła starsza Pani o kulach. Myślę, że miała dobrze po 70, może nawet bliżej 80. Tato Kropki chciał Pani ustąpić miejsca – posadził więc ją w wózku, a ja w tym czasie zaprosiłam Panią, by usiadła sobie na tym miejscu.
Na co Pani odrzekła, że lepiej żebym ja sobie usiadła, albo mąż z powrotem z naszą Kropką, bo – i tu Pani bardzo mnie zaskoczyła : “ja to przynajmniej mam dobrą emeryturę a Państwo nie będą mieć nic!” Właściwie nie wiedziałam co odpowiedzieć. Pani po chwili zaczęła mówić że nasz kraj jest niestety rozkradziony i, że Kropka bedzie musiała spłacać zadłużenie naszego Kraju więc lepiej żebysmy sobie teraz posiedzieli – choć chwilę.
Muszę przyznć, że było to ogromne zaskoczenie, bo w naszej rodzinie nikt w tym wieku nie jest uświadomiony na temat finansów naszego kraju. Właściwie to nie ma się co z tego cieszyć. To tylko suchy fakt. Ważne byśmy my jako młodzi ludzie byli tego wszystkiego świadomi. Inaczej nawet sami nie będziemy w stanie tak sie zorganizować, by mieć jakis pasywny dochód, lub być na tyle zabezpieczonymi by dać radę po prostu żyć. A już dzisiaj przecież pracujemy na jutro!
Taka myśl na dzisiaj
Wysłany przez eulalia87 w dniu 13 Maj 2010 o 11:34
może jednak fakt, że wszystkie babcie są moherowe jest zbyt dużym uogólnieniem